Od jakiegoś czasu denerwuje mnie takie kompletnie nieadekwatne "gdzieś tam" w środku zdania. Nie bardzo wiem, jak wytłumaczyć to zjawisko. Może chodzi o informacje, których ktoś nie chce lub nie potrafi sprecyzować?
Byłam dzisiaj na konferencji. Jeden z prelegentów naprawdę z tym "gdzieś tam" przeginał. Zamiast robić notatki z tego, o czym mówił, zapisywałam zdania, w których używał tego wtrętu. Oto przykłady:
"Zająłem dalsze miejsce, bo gdzieś tam, szóste."
"Zawody w Czechach, gdzieś tam, pomoc Rafała..."
"(...) bariery, które trzeba, gdzieś tam, eliminować."
"Wydaje mi się, że sport kształtuje, gdzieś tam, naszą psychikę."
"Byłbym sportowcem, gdzieś tam, przeciętnym."
Uff. Głowa boli. Słuchać się nie da.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz